Sąd Najwyższy podjął ważną uchwałę dotyczącą kredytów frankowych. Izba Cywilna uznała, że klauzula kursowa oparta na kursie franka ustalanym przez NBP i marży banku powinna być oceniana przez sąd jako jedno postanowienie, a nie jako dwa odrębne elementy.
- Zwyciężył ten nurt, który mówi, że nie można klauzuli przeliczeniowej, składającej się z kursu wyznaczanego przez tabelę banku NBP, korygowanego przez marżę, podzielić. A więc jest to jedno postanowienie, podlegające jednoznacznej, wspólnej ocenie (przez sąd pod kątem ew. abuzywności – PAP) – podkreślił sędzia SN Jacek Grela w uzasadnieniu uchwały.
SN: klauzula przeliczeniowa w kredycie frankowym nie może być dzielona
W środę cała Izba Cywilna Sądu Najwyższego rozpoznawała pytania prawne skierowane przez prezes tej Izby sędzię Joannę Misztal-Konecką. Dotyczyły one szczególnego rodzaju umów kredytów frankowych, w których świadczenie kredytobiorcy wynika z powiązania marży banku z kursem franka szwajcarskiego, ustalanym przez Narodowy Bank Polski.
Istota pytań sprowadzała się do zagadnienia, czy zapis umowy zawierający wskazanie marży banku „może być traktowany jako postanowienie umowne, podlegające samodzielnej ocenie pod kątem jego abuzywności” i czy taka marża może podlegać samodzielnemu badaniu pod kątem jej ewentualnego niedozwolonego charakteru, czy też badaniu podlega cały mechanizm powiązania marży i kursu NBP. W pierwszym przypadku możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy kredytowej, opartej wyłącznie o kurs NBP. W drugim zaś przypadku, uznanie niedopuszczalności zapisów powoduje upadek całej umowy.
Uchwała Izby Cywilnej SN: klauzule kursowe trzeba oceniać łącznie
Izba Cywilna SN orzekła, że postanowienie umowy kredytu frankowego, które określa sposób wyznaczania kursu waluty na podstawie średniego kursu tej waluty ustalanego przez NBP korygowanego o marżę banku, podlega ocenie pod kątem abuzywności „wyłącznie jako całość”.
Sędzia Grela wskazał, iż „nie ulega wątpliwości, że szeroko rozumiane klauzule przeliczeniowe stanowią główne świadczenia umowy, główne świadczenie zobowiązania”. Przepis Kodeksu cywilnego - który odnosi się do uznawania niedozwolonych postanowień umownych za niewiążące – zastrzega, że nie dotyczy on tych postanowień, które określają „główne świadczenia stron”, ale - co istotne - jeżeli te „zostały sformułowane w sposób jednoznaczny”.
- Pytamy się, czy są jasno sformułowane. (...) Wyobraźmy sobie 2006, czy 2007 rok, kiedy konsument stawia się do banku i proszę sobie wyobrazić, że on wydziela z tego postanowienia umownego tabele kursowe, marże. On dostaje jedno postanowienie umowne, z którego wynika, że tabele kursowe są korygowane przez marżę i co więcej dla niego to się przedstawia jedną kwotą, którą musi spełnić na rzecz banku - wskazał sędzia Grela. Jak dodał, tu jest już „pewna niedoskonałość” poglądu, który twierdzi, że można wydzielić poszczególne części z całej klauzuli.
Sędziowie SN o kredytach frankowych: brak podstaw do „rozbijania” zapisów umowy
Sędzia zauważył ponadto, że przy kredytach główne świadczenia stron interpretowane są jako essentialia negotii, czyli składniki „przedmiotowo istotne” danej czynności prawnej, które wskazują na naturę umowy. W związku z tym - jak uzasadniał - „nie ma pola do tego, żeby wydzielać” części takiego postanowienia „skoro ustawodawca traktuje to jako charakterystyczny, istotny element danej umowy i on w ogóle nie podlega badaniu pod kątem abuzywności a priori, dlatego że założono, iż co do essentialia negotii strony miały świadomość ich podjęcia”. - No wiemy z praktyki, że było z tym różnie - zastrzegł sędzia Grela.
Zwrócił też uwagę, że klauzula kursowa rozpatrywana jest łącznie z klauzulą ryzyka kursowego, która określa, która ze stron postanowienia ponosi finansowe konsekwencje zmian wartości walut.– Jeżeli rozpatrujemy je łącznie, to teraz wyjmijmy ze zbioru klauzuli przeliczeniowej jakiś element i powiedzmy, że jego nie będziemy badali łącznie z klauzulą kursową – mówił sędzia i wskazał, że takie działanie nie byłoby logiczne.
W środowym posiedzeniu Izby Cywilnej SN wzięło udział 17 z 31 sędziów tej Izby. W posiedzeniu nie brali udziału sędziowie wyłonieni do SN przed 2018 r. Do środowej uchwały Izby pięcioro sędziów - w tym prezes Misztal-Konecka - zgłosiło zdania odrębne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu