Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia handlu ludźmi w latach 2009–2019, który mógł obejmować także terytorium Polski. Postępowanie dotyczy działalności międzynarodowej grupy przestępczej i ma związek z materiałami opublikowanymi przez amerykański Departament Sprawiedliwości w ramach ustawy Epstein Files Transparency Act.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie handlu ludźmi
10 marca 2026 r. prokurator z Zespołu Śledczego nr 5 w Prokuraturze Krajowej wszczął śledztwo dotyczące podejrzenia handlu ludźmi w latach 2009–2019 na terytorium Polski i innych państw. Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z art. 189a § 1 kodeksu karnego.
Zespół Śledczy nr 5 został powołany 23 lutego 2026 r. przez prokuratora krajowego Dariusza Korneluka. Jego zadaniem jest prowadzenie postępowania przygotowawczego dotyczącego działalności międzynarodowej grupy przestępczej podejrzewanej o handel ludźmi oraz przestępstwa przeciwko wolności seksualnej.
Materiały z akt Epsteina
W ramach wcześniejszego postępowania sprawdzającego prokuratorzy zapoznali się z materiałami opublikowanymi na stronie Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, udostępnionymi na podstawie ustawy Epstein Files Transparency Act.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa handlu ludźmi, w tym także na terytorium Polski. Analizowane materiały wskazują, że proceder mógł polegać na werbowaniu na terenie RP nieustalonych dotąd osób – zarówno dorosłych, jak i nieletnich kobiet, w tym obywatelek Polski – poprzez wprowadzanie ich w błąd co do charakteru pracy za granicą. Następnie miały być one transportowane poza granice kraju i przekazywane innym osobom w celu wykorzystania seksualnego.
Postępowanie i działania prokuratury
Wszczęcie śledztwa pozwoli na przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego. Jedną z pierwszych decyzji procesowych będzie skierowanie do dwóch państw europejskich wniosków o przekazanie informacji i dowodów w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego (END).
Zgodnie z kodeksem karnym handel ludźmi obejmuje m.in. werbowanie, transport, przekazywanie lub przechowywanie osoby przy użyciu przemocy, groźby, podstępu lub wprowadzenia w błąd w celu jej wykorzystania – w tym w prostytucji, pornografii lub innych formach seksualnego wykorzystania. W przypadku małoletnich czyn ten stanowi handel ludźmi nawet wtedy, gdy nie zastosowano przemocy ani innych środków przymusu. Za handel ludźmi grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura apeluje, aby osoby, które mogły zostać pokrzywdzone w tej sprawie, kontaktowały się z Zespołem Śledczym nr 5 pod adresem: sekretariat.pk.zs5@prokuratura.gov.pl.
Polskie wątki w dokumentach Epsteina
Ujawnienie ponad 3 mln stron dokumentów związanych z Jeffreyem Epsteinem, miliarderem i przestępcą seksualnym, wywołało kryzys polityczny i medialny w wielu krajach. Informacje zawarte w dokumentach nie dowodziły powiązań Epsteina z polskimi politykami, ale w Polsce sprawa wywołała szerokie zainteresowanie. Premier Donald Tusk powołał specjalny zespół do zbadania polskich wątków.
Największe zainteresowanie budzi e-mail z 2009 r., w którym Daniel Siad, określony przez prawnika ofiar multimilionera jako „skaut dziewczyn i/lub kobiet dla Epsteina”, opisuje swoje podróże w poszukiwaniu kobiet w Polsce oraz w innych krajach regionu – na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech. Siad prosił o przesłanie co najmniej 4 tys. euro, tłumacząc, że musi zapraszać rodziców kobiet na lunch lub kawę, i zaznaczał, że „dziewczyny już na niego czekają w Polsce”, dodając, że wówczas przebywa w Krakowie.
Rezultat tych poszukiwań nie jest jasny. Z akt wynika jednak, że Siad, obywatel Szwecji pochodzenia berberskiego mieszkający we Francji, przez lata przesyłał Epsteinowi zdjęcia kobiet z różnych miejsc na świecie. W jednej z korespondencji wspomina o spotkaniu w Dubaju z zainteresowaną modelką z Polski, której zdjęcie spotkało się z aprobatą Epsteina.
Inni Polacy w dokumentach Epsteina
Z dokumentów wynika, że Siad pracował również jako skaut dla Jean-Luca Brunela, właściciela agencji modelek, który w 2022 r. popełnił samobójstwo przed rozpoczęciem procesu o gwałt na nieletnich. Brunel zakładał swoją agencję przy pomocy Epsteina i miał również sprowadzać dla niego kobiety.
W korespondencji milionera kilkakrotnie pojawiają się kobiety z Polski. Szczególnie intensywne związki miała jedna polska modelka, której Epstein oferował porady dotyczące kariery i z którą dyskutował o polityce. W jednym z e-maili Polka rekomendowała mu zapoznanie się z rosyjskim filozofem Aleksandrem Duginem. W innych wiadomościach Epstein krytykuje jej teorie spiskowe dotyczące katastrofy smoleńskiej. Choć o niej mówi jako o swojej pracownicy, określa się też jako jej przyjaciel.
Dwoje Polaków przez lata pracowało także u boku finansisty. Polka Adrian Mucińska Ross wielokrotnie podróżowała samolotem Epsteina, m.in. z byłym prezydentem USA Billem Clintonem. W pierwszej sprawie karnej przeciwko Epsteinowi z 2008 r. została wymieniona jako potencjalna współsprawczyni, lecz nigdy nie usłyszała zarzutów. W 2010 r. składała zeznania w sprawie Epsteina, jednak odmówiła powołując się na 5. poprawkę konstytucji USA.
W tej samej sprawie zeznawał Janusz Banasiak, który przez 20 lat zarządzał domem Epsteina w Palm Beach na Florydzie. Zeznał m.in., że widział, jak przed nalotem policji Mucińska Ross wynosiła komputery i dokumenty.
Minimalny udział polskich elit w dokumentach
Polskie wątki w aktach Epsteina pojawiają się wielokrotnie, jednak nie znaleziono w nich niemal żadnych wzmianek dotyczących przedstawicieli polskich elit. Jedynym wyjątkiem jest lakoniczna korespondencja z Wojciechem Fibakiem.
We wrześniu 2013 r. Epstein składa mu gratulacje i pyta, czy będzie w Paryżu na przełomie września i października. Fibak odpowiedział: „Tak, merci. Zadzwoń kiedy chcesz! wojtek”. W dokumentach pojawia się także kalendarz spotkań Epsteina w Paryżu, z adnotacją „fine art investments” oraz nazwiskiem wymazanym przez amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości.
W rozmowie z PAP Fibak podkreślił, że jego znajomość z Epsteinem była marginalna i ograniczała się do przypadkowych spotkań w Nowym Jorku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu