W kilku greckich miastach, w tym w stolicy kraju - Atenach - całą noc z soboty na niedzielę trwały starcia policji z demonstrantami. Powodem starć była śmierć 15-latka, którego podczas zamieszek wczoraj wieczorem zabił policjant.
Jeszcze dziś rano zamaskowana młodzież obrzucała w Atenach koktajlami Mołotowa policję, która odpowiedziała gazem łzawiącym. Zniszczonych jest wiele sklepów i banków.
Ofiara była w grupie 30 nastolatków, którzy obrzucili kamieniami radiowóz wiozący policjantów. Jeden z nich wysiadł i oddał strzały w kierunku atakujących, zabijając jednego z nich.
Setki demonstrantów wyszły na ulicę
Setki demonstrantów wyszły wtedy na ulicę, skandując wrogie okrzyki wobec prawicowego premiera Kostasa Karamanlisa i ministra spraw wewnętrznych, Prokopisa Pawlopulosa.
W centrum Aten, Salonik i Patras podpalono dziesiątki samochodów i sklepów. Zniszczono fasady 17 banków w stolicy i 5 w Salonikach.
W Heraklionie na Krecie koktajlami Mołotowa obrzucono siedzibę miejscowej policji i trzy banki.
W sprawie śmierci nastolatka wszczęto śledztwo
W sprawie śmierci nastolatka wszczęto śledztwo. Minister Pawlopulos podał się do dymisji, lecz premier Karamanlis jej nie przyjął.
W czwartek doszło w Atenach do zamieszek, w które przerodził się kilkutysięczny protest studentów przeciwko polityce edukacyjnej rządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu