Na Dunaju, w okolicach serbskiego portu Smederevo, grasują serbscy piraci. W ciągu ostatnich dwóch lat obrabowano do najmniej 38 bułgarskich jednostek - powiedział w piątek radiu Darik wiceszef Bułgarskiej Żeglugi Rzecznej Iwan Iwanow.
Każda piracka akcja kończy się dla załóg napadniętych statków stratami wysokości 2 tys. euro.
Iwanow twierdzi, że piraci stanowią miejscowy gang, działający za wiedzą lokalnej policji. Bułgarzy nie raz sygnalizowali władzom serbskim problem z piratami, lecz nie było żadnej reakcji.
Do napadów dochodzi przeważnie nocą. Rabusie dostają się na pokład i kradną wszystko, co wpadnie im w ręce - koks, metale, zboże, cukier, nawozy sztuczne. Jednak ich główny łup to paliwo.
Serbskie władze twierdzą, że policja rzeczna nie ma wystarczających ilości łodzi i sprzętu, by walczyć z rzecznym bandytyzmem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu