W śledztwie dotyczącym śmierci Stanisława Pyjasa pojawiły się nowe dokumenty i nowi świadkowie - poinformował dziś naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie prok. Piotr Piątek.

Jak podał, materiały te pozwalają na nowe spojrzenie na dotychczasowe ustalenia poprzednich śledztw. "Na przykład obalona została teza, że ostatnią osobą, która widziała Pyjasa, był jego kolega (Stanisław) Pietraszko. Są osoby, które po tym czasie miały styczność ze Stanisławem Pyjasem" - powiedział prok. Piątek.

Na podstawie zebranych w kilkudziesięciu tomach materiałów prokuratura zamierza zweryfikować dotychczasowe ustalenia poprzednich śledztw. Oprócz przesłuchania nowych świadków, zamierza także ponownie przesłuchać niektóre osoby. Nie wyklucza także konfrontacji świadków.

Ze względu na dobro postępowania prok. Piątek odmówił podania bliższych informacji.

Poinformował jedynie, że prokuratura korzysta m.in. z teczek osobowych osób, które uczestniczyły w czynnościach podejmowanych w toku dotychczasowych śledztw. Podał także, że prokuratura podjęła czynności zmierzające do przesłuchania kolegi Pyjasa, który nigdy dotychczas nie został przesłuchany, ponieważ wyjechał do USA, a ma informacje dotyczące tej sprawy.

Na nowo podjęte zostało postępowanie przeciwko Zbigniewowi P. podejrzanemu o mataczenie

Na nowo podjęte zostało postępowanie przeciwko Zbigniewowi P., podejrzanemu o mataczenie w śledztwie dotyczącym śmierci Pyjasa. Śledztwo to, zawieszone dotychczas ze względu na zły stan zdrowia podejrzanego, zostało podjęte w wyniku publicznych wypowiedzi Zbigniewa P. w prywatnej telewizji. Zdaniem prokuratury, wypowiedzi te wskazywały, że stan zdrowia podejrzanego pozwala mu na uczestniczenie w czynnościach procesowych. Prokuratura wystąpiła w tej sprawie o opinię do biegłego.

"Chcę mieć pewność, że jeżeli zostanie podjęta decyzja końcowa w śledztwie dotyczącym śmiertelnego pobicia Stanisława Pyjasa, będzie to oznaczało, że już nic więcej nie uda się ustalić" - powiedział prok. Piątek.

Jako "kwestię do zastanowienia" określił to, czy - gdyby śledztwo nie zakończyło się aktem oskarżenia - nie należałoby opublikować wszystkich materiałów "w swoistej białej księdze", z której korzystać by mogli historycy i dziennikarze.

Przygotowany we wrześniu plan czynności śledczych, które miały być realizowane do końca roku, zakładał przesłuchania nowych świadków i tych, którzy byli już wcześniej przesłuchiwani, oraz poszukiwanie kolejnych dokumentów. Kwerenda nadal trwa.

W trakcie śledztwa będzie przesłuchiwany Lesław Maleszka

Jak zapowiadał we wrześniu prok. Ireneusz Kunert z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Krakowie, główny referent w śledztwie dotyczącym śmierci Pyjasa, jedną z osób, które mają być przesłuchane w trakcie śledztwa, będzie Lesław Maleszka. Prok. Piątek nie chciał we wtorek podać, kiedy Maleszka zostanie przesłuchany i czy został już przesłuchany.

Maleszka, który przyjaźnił się z Pyjasem, był już przesłuchiwany we wcześniejszych śledztwach. W połowie lat 90. zeznawał jako były TW, choć jego dawni przyjaciele nie wiedzieli wtedy o jego przeszłości, a śledczych obowiązywała tajemnica. W 2001 r. działacze Studenckiego Komitetu Solidarności ujawnili, że był on zarejestrowany jako TW "Ketman", a sam Maleszka przyznał się do tego publicznie po zdemaskowaniu.

Jest to już piąte od 1977 r. śledztwo ws. śmierci Pyjasa. Krakowski IPN przejął śledztwo formalnie 21 maja tego roku w związku z pojawieniem się nowych dokumentów.

Śmierć Pyjasa była impulsem do utworzenia Studenckiego Komitetu Solidarności

Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura, która po śmierci studenta prowadziła śledztwo, umorzyła sprawę, twierdząc, że Pyjas "spadł ze schodów". Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna, bo wiedzieli, że interesowała się nim bezpieka.

Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców.

Zarzuty utrudniania śledztwa z lat 70. przedstawiono sześciu osobom. Według prokuratury w wyniku działalności oskarżonych zaprzepaszczono szanse na ustalenie okoliczności śmierci Pyjasa. Trzech z oskarżonych zmarło w toku postępowania, dwóch zostało prawomocnie skazanych, zaś proces przeciw b. wiceministrowi SW gen. Bogusławowi Stachurze, z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego, został zawieszony.

Śmierć Stanisława Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności.