A więc stało się. 23 czerwca Wielka Brytania podejmie decyzję o pozostaniu lub opuszczeniu Unii Europejskiej (ale nie wszyscy Brytyjczycy będą mogli głosować w referendum – ci, którzy mieszkają poza granicami ojczystego kraju ponad 15 lat, nie będą mieli prawa głosu – trudno, takie życie!).
Feta po osiągnięciu porozumienia między Londynem a Brukselą – jego zawarcie poprzedziło ogłoszenie daty plebiscytu – była z konieczności bardzo skromna. Bo tak naprawdę zarówno negocjacje, jak i sama ugoda są dla Wielkiej Brytanii sprawą drugorzędną. To listek figowy dla Davida Camerona, który zdecydował się na referendum z powodu politycznych rozgrywek we własnej partii, niemających nic wspólnego z interesem brytyjskiego narodu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.