Macedonia zamyka granice. Grecja nie radzi sobie z napływem uchodźców

Grecja po zamknięciu granicy z Macedonią
Grecja po zamknięciu granicy z MacedoniąPAP / GEORGI LICOVSKI
24 lutego 2016

Grecja zamienia się w wielki obóz dla uchodźców. Tysiące migrantów utknęło w porcie w Pireusie, w Tebach i przy granicy z Macedonią, która pozostaje zamknięta.

Do Pireusu wciąż docierają nowe promy z migrantami. W ciągu dwóch dni przybyło prawie siedem tysięcy osób, dziś rano kolejne dwa tysiące. Uchodźcy mówią, że nie wiedzieli o zamknięciu macedońskiej granicy. Twierdzą, że mają dokumenty, które pozwalają im na kontynuowanie podróży i nie chcą zostać w Grecji. Większość z nich odmawia przetransportowania do tymczasowych obozów i próbuje przedostać się na północ kraju.

Dziesiątki autobusów z migrantami utknęły na blokadzie rolniczej w Tebach. Tymczasem w okolicy przejścia granicznego w Idomeni zgromadziło się ponad pięć tysięcy osób, a granicę przekraczają jedynie nieliczni.

Grecja twierdzi, że Wspólnota nie jest zdolna do wywiązania się ze swoich obietnic, zaledwie bowiem kilka dni temu na szczycie państw unijnych zapewniano, że granice pozostaną otwarte. Ateny protestują też przeciwko dzisiejszemu spotkaniu państw bałkańskich w Wiedniu w sprawie kryzysu migracyjnego. Na rozmowy te Grecja nie została zaproszona.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.