Żarty z Kaczyńskiego na paradzie. Nie będzie reakcji niemieckiego rządu

Parada karnawałowa w Duesseldorfie
Parada karnawałowa w DuesseldorfiePAP/EPA / MONIKA SKOLIMOWSKA
10 lutego 2016

Rząd Niemiec nie zamierza w jakikolwiek sposób wpływać na niemieckich satyryków, którzy żartują z Jarosława Kaczyńskiego czy innych polskich polityków. Zapowiedział to rzecznik gabinetu Angeli Merkel Steffen Seibert.

Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski mówił wczoraj w Polskim Radiu, że będzie domagał się od Niemiec wyjaśnień w sprawie żartów z lidera PiS-u. Na niedawnej paradzie karnawałowej w Nadrenii pojawiła się bowiem kukła pokazująca Jarosława Kaczyńskiego trzymającego pod butem zapłakaną Polskę.

Z lidera PiS-u żartowano też w niemieckiej publicznej telewizji. W radiowej Trójce Waszczykowski zapowiedział, że będzie pytać partnerów w Niemczech czemu służą takie "wybryki".

Zapytany o tę sprawę rzecznik niemieckiego rząd Steffen Seibert odpowiedział dziś, że w Niemczech panuje wolność słowa i artystycznej działalności. Jak dodał, czasami może to być nieprzyjemne dla osób, które są przedstawiane przez artystów, ale tak czy inaczej obowiązuje wolność słowa i sztuki. Rzecznik zaznaczył, że rząd Niemiec jest daleki od pomysłu interweniowania w sprawie tego, co robią satyrycy.

Seibert dodał, że z Warszawy nie wpłynęło żadne oficjalne zapytanie dotyczące sposobu pokazywania polskich polityków.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.