Ewa Kopacz nie wierzy, że Unia Europejska byłaby zdolna "przehandlować" Ukrainę i uznać aneksję Krymu w zamian za pomoc Rosji w konflikcie w Syrii. Jej zdaniem, Władimir Putin wykorzystuje sytuację wokół uchodźców i jako bardzo sprawny polityk będzie próbował politycznymi sztuczkami pokazywać, że w Syrii wiele on niego zależy.
Reklama

Dlatego -mówiła premier w TVPInfo- ważna była postawa Polski ws. uchodźców i to, że nasz kraj nie stał się źródłem trwałych podziałów w Unii Europejskiej. "Dzisiaj nie możemy być wyizolowani z Unii Europejskiej czego pewnie chciałby Putin, a z drugiej strony mieć za plecami po wschodniej stronie (...) tych, którzy nam dobrze nie życzą" - zaznaczyła Ewa Kopacz.

Premier Ewa Kopacz ujawniła, że to zdecydowane stanowisko Polski na Radzie Europejskiej przyczyniło się do tego, że np. ustalono konkretny termin- 30 listopada, do kiedy powstaną tzw. hotspoty, gdzie mają być rejestrowani uchodźcy i oddzielani imigranci ekonomiczni.