Wojewoda dolnośląski: Nie mamy dowodów na istnienie "złotego pociągu"

"Złoty pociąg" Wałbrzych
"Złoty pociąg" Wałbrzych PAP / Maciej Kulczyński
31 sierpnia 2015

Wojewoda dolnośląski studzi entuzjazm poszukiwaczy skarbów. Z otrzymanych dokumentów wcale nie wynika, że tzw. złoty pociąg istnieje - powiedział dziennikarzom Tomasz Smolarz po posiedzeniu wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego.

- Na podstawie dokumentów, które otrzymaliśmy nie można jednoznacznie stwierdzić, że pociąg w tym miejscu, gdzie wskazują potencjalni znalazcy, istnieje - powiedział.

Wojewoda dolnośląski dodał, że zespół kryzysowy będzie analizować te materiały pod względem historycznym, geologicznym, geograficznym i technicznym tak, żeby ocenić ich wiarygodność Jeszcze dziś prezydent Wałbrzycha złoży wniosek o przeprowadzenie czynności rozpoznawczych za pomocą georadarów.

- Chcemy pracować na dokumentach potwierdzonych naukowo, bo tylko to będzie uzasadniało desygnowanie jakichkolwiek środków publicznych na dokonanie technicznej oceny i wbicie tam przysłowiowego szpadla - powiedział wojewoda. Dodał, że na przestrzeni lat sporo było informacji o znaleziskach na terenie Gór Sowich i niewiele z nich się potwierdziło. Według jednej z teorii to właśnie w okolicy Wałbrzycha ma być ukryty pancerny pociąg, który może zawierać kosztowności schowane przez Niemców u schyłku II wojny światowej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.