Marzę o tym, żeby Warszawa wyglądała jak Londyn, Paryż czy Berlin. Uwielbiam Brixton i Kreuzberg – wieloetniczne dzielnice europejskich stolic. Nie przeraża mnie wizja Warszawy, w której będzie więcej buddyjskich świątyń czy meczetów. Chcę społeczeństwa wielokulturowego, wieloetnicznego i wieloreligijnego. Dlaczego? Dlatego że kocham Polskę i jestem polskim patriotą.
Stanisław Cat-Mackiewicz wiele lat po drugiej wojnie światowej powiedział Stefanowi Kisielewskiemu, że według niego Polska właściwa to Witebsk, Mińsk, Wilno, Ryga, Kijów. A Warszawa? Małe miasto przy granicy zachodniej.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
