17 tys. zł na zakupy w monopolowym, 6 tys. na bilety do teatru, 41 tys. na nocleg w wiosce rybackiej - to tylko niektóre z kontrowersyjnych wydatków PO i PiS w latach 2013-2014. Wszystkie je zebrało Stowarzyszenie Kierunek Zmiana, domaga się likwidacji finansowania partii z budżetu.

Przewodniczącym Stowarzyszenia jest Łukasz Gibała - były polityk Twojego Ruchu. – Z naszego raportu wynikają dwie rzeczy. Ogromna obłuda posłów Platformy oraz arogancja i bezczelność Prawa i Sprawiedliwości - mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Raport obejmuje wydatki PO i PiS z 2013 i 2014 roku.

"PO nie wstydzi się wydawać pieniędzy z budżetu w fast foodach, czy w sklepie monopolowym. Zresztą w ubiegłym roku w samym sklepie z alkoholami partia zostawiła ponad 17 tys. zł. To jednak tylko kropla, ponieważ w podsumowaniu tych „co ciekawszych”, wydawałoby się – drobnych i nieznaczących – pozycji okazało się, iż PO w 2013 wydało ponad 800 tys. zł. Z naszych podatków" - czytamy na stronie Stowarzyszenia Kierunek Zmiana

Najbardziej kontrowersyjne wydatki PiS dotyczą ochrony Jarosława Kaczyńskiego, która rocznie kosztuje 1,5 mln złotych. – Chciałbym, żeby Polska była krajem, w którym wszyscy są traktowani w sposób równy. Każdy z nas może czuć się zagrożony, ale wtedy idzie na policja i funkcjonariusze decydują czy przydzielić takiej osobie ochronę, czy nie. W przypadku Jarosława Kaczyńskiego jest inaczej. Za nasze pieniądze kupił sobie kilkunastu ochroniarzy - mówił Gibała.

PiS zapłaciło również w tym okresie 3 mln złotych firmie MTML Sp. z o.o. Nie wiadomo jednak na co zostały wydane te pieniądze. Firma widniejąca pod nazwą MTML Sp. z o.o. zajmuje się dostarczaniem oświetlenia, nagłośnienia i organizacją eventów, a jej prezesem jest Tomasz Pierzchalski - informuje Kierunek Zmiana.