Sąd w Londynie skazał na 14 lat więzienia byłego tradera bankowego, który manipulował stopą procentową Libor. Jest to wskaźnik oprocentowania operacji międzybankowych, który może znacząco wpływać na ceny produktów finansowych.
35-letni Tom Hayes pracował w tokijskich ekspozyturach banków UBS i Citygroup od 2006 do 2010 roku. Aresztowany 2 lata temu, początkowo przyznał się do winy i współpracował z brygadą do spraw oszustw finansowych. Kiedy jednak jego sprawa trafiła do sądu, odwołał przyznanie się do winy i zmienił obrońców, którzy do końca próbowali go usprawiedliwiać, tłumacząc go nawet autyzmem.
- Kredyty we frankach: politycy domagają się realnego wsparcia dla kredytobiorców
- Frankowicze protestowali w całej Polsce. Domagali sie pomocy przy spłacie kredytów
- Śledzińska-Katarasińska o pomysłach dla frankowiczów: Wakacje kredytowe grożą upadkiem banków
- PiS o franku: potrzebne jest działanie. Mastalerek: "Na razie to słyszymy tylko ble, ble, ble i jeszcze raz ble"
Ława przysięgłych uznała go za winnego wszystkich zarzutów, w tym zorganizowania siatki brokerów i traderów z 10 różnych instytucji finansowych po to, aby wspólnymi siłami maksymalizować zyski z oszustwa.
Manipulacje darzonym powszechnym zaufaniem Liborem, czyli Londyńską Międzybankową Stopą Oprocentowania, wyszły na jaw w 2012 roku. Po dochodzeniach w Niemczech i Wielkiej Brytanii doszło do poddania Liboru ścisłej regulacji na mocy ustawy brytyjskiego parlamentu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu