Brytyjski premier zapowiedział jakościową zmianę polityki zasiłkowej. Jego zdaniem dotychczas łagodziła ona symptomy biedy i wykluczenia społecznego, zamiast likwidować ich źródła.
Podczas briefingu dla mediów na Downing Street David Cameron podkreślał błędy obecnego systemu.
- Określiłbym to jako karuzelę. Ludzie pracują za płacę minimalną, którą rząd im opodatkowuje, po czym zwraca im te pieniądze - i jeszcze więcej - w zasiłkach - mówił szef brytyjskiego rządu.
- Brytyjczycy już nie chcą opuszczać UE
- Merkel dla Camerona chce zmieniać traktaty europejskie: Niemcom zależy, aby Wielka Brytania pozostała w UE
- Trzaskowski ostrzega Camerona: Trzeba Brytyjczykom przedstawić brutalną prawdę o kosztach wyjścia z UE
- Raport o UE: Cameron nie może obawiać się wystąpienia z Unii
- Cameron przekonuje unijnych liderów do zmian
David Cameron miał na myśli system dofinansowywania nisko zarabiających w formie zasiłków mieszkaniowych, rodzinnych, edukacyjnych i specyficznie brytyjskiej formy pomocy socjalnej, czyli tak zwanych kredytów podatkowych. Jest to de facto państwowe subsydium, które zwalnia pracodawców od płacenia nisko kwalifikowanym pracownikom wyższych stawek.
Brytyjski premier planuje najwyraźniej przerzucić pełny koszt ich zatrudnienia na pracodawców.
- Chciałbym widzieć przejście do gospodarki o wyższych płacach, niższych zasiłkach i niższych podatkach, zamiast niskich płac, wysokich podatków i wysokich zasiłków - dodał.
Brytyjski rząd już zapowiedział, że w ramach walki z deficytem budżetowym chce zaoszczędzić na pomocy socjalnej 12 miliardów funtów rocznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu