Władze Warszawy: Konserwator zabytków, a nie polityka decyduje o pomniku smoleńskim

Pałac Prezydencki w Warszawie
Pałac Prezydencki w WarszawieShutterStock
29 maja 2015

To reakcja na wypowiedź wiceprzewodniczącej PiS Beaty Szydło w radiowej Jedynce. Stwierdziła , że postępowanie władz stolicy w sprawie monumentu ma kontekst polityczny. Wcześniej, prezydent-elekt Andrzej Duda uznał, że pomnik powinien stanąć przed pałacem prezydenckim.

Wiceprezydent Jarosław Jóźwiak twierdzi natomiast, że nie pozwalają na to konserwatorzy zabytków. Zaznaczył że zarówno miejski konserwator, jak i wojewódzki oraz generalny uznali, że pomnik na Krakowskim Przedmieściu nie może stanąć. Dodał, że rada Warszawy podjęła już decyzję o lokalizacji pomnika przy ulicy Trębackiej.

- Zatem propozycja, by załatwić tę sprawę przy pomocy specustawy, byłaby złamaniem konstytucji - podsumował wiceprezydent miasta.

Jarosław Jóźwiak dodał, że zamiana pomników także nie wchodzi w grę. Jego zdaniem, przenoszenie księcia Poniatowskiego, Prymasa Stefana Wyszyńskiego, czy Adama Mickiewicza zakrawa na absurd.

Beata Szydło stwierdziła natomiast, że jeśli Andrzej Duda zapowiedział, że pomnik zostanie postawiony na Krakowskim Przedmieściu, z pewnością będzie robił wszystko, by do tego doprowadzić.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.