Tak o polityce Ministerstwa Finansów wyraża się kandydat Twojego Ruchu na prezydenta Janusz Palikot. Jak sam wyjaśnia, chodzi o instrukcję resortu nakazującą, by każda kontrola skarbowa kończyła się wpływami do budżetu.
Polityk takie działanie nazwał "podatkowym obozem koncentracyjnym" i wzmacnianiem fiskalizmu.
- Palikot: Składka na ZUS zabija firmy
- Debata prezydencka: Co kandydaci zrobiliby, aby zapewnić Polsce bezpieczeństwo?
- Jaka będzie Polska po wyborach? 10 kandydatów na prezydenta przedstawiło swoje propozycje
- Marian Kowalski: Polska nie może być popychadłem, nie może działać na telefon
- Palikot: Senat to jeden z największych absurdów
Kandydat Twojego Ruchu proponuje, by kontrole skarbowe miały charakter prewencyjny. Przynajmniej za pierwszym razem. Chce też doprowadzić do tego, by karano podatników dopiero po drugiej kontroli i upomnieniu w konkretnej sprawie. - Polacy zasługują po 25 latach wolności na państwo przyjazne i pomocne - wyjaśnia.
W ramach protestu, kandydat na prezydenta przykleił na gmachu ministerstwa plakat z napisem "Zrobię z nimi porządek". Wejście do resortu otoczył także wyborczą taśmą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu