Uroczystość rozpoczęło troje odległych potomków Ryszarda III, którzy położyli na trumnie białe róże - symbol linii Yorków dynastii Plantagenetów, pokonanej w 1485 roku przez rebeliantów Henryka Tudora. Król Ryszard III padł na polu bitwy pod Bosworth, gdzie - jeśli wierzyć Szekspirowi - uchodząc przed pogonią gotów był ofiarować "królestwo za konia". Trasa konduktu wiedzie zresztą nieopodal miejsca, gdzie przypuszczalnie poległ król.
Mimo że jest to pogrzeb monarchy, królową Elżbietę II reprezentować będą jedynie dalecy krewni. Tytuł do tronu obecnej dynastii wywodzi się bowiem nie od Ryszarda III, lecz wprost od uzurpacji Henryka VII Tudora, zwycięzcy pod Bosworth.
Jakby dla podkreślenia jak ważnego rozdroża w historii Anglii dotyczy dzisiejsza uroczystość, otworzył ją wiersz Roberta Frosta "Droga nie wybrana":
"Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem".