Premier Izraela i Mossad poważnie różnili się co do oceny irańskiego programu nuklearnego - wynika z tajnych dokumentów, jakie wyciekły w ostatnich godzinach do mediów. Informacje te publikują Al-Jazeera oraz "The Guardian".
We wrześniu 2012 roku premier Izraela Benjamin Netanjahu ostrzegał na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że Iran jest w stanie w ciągu roku wyprodukować bombę atomową. Przywódcom państw zebranym w Nowym Jorku pokazywał przy tym przyniesiony przez siebie wykres z narysowaną bombą. „To jest bomba, a to zapalnik. Ta bomba musi zostać wypełniona wzbogaconym uranem. Iran musi przejść w tym celu trzy etapy. Zakończyli już pierwszy i są w środku drugiego. Do wiosny, może lata, zakończą drugi etap i przejdą do ostatniego. A stąd już tylko kilka miesięcy, może tygodni do posiadania wystarczającej ilości wzbogaconego uranu do produkcji pierwszej bomby” - mówił Netanjahu.
Jednak jak wynika z tajnych dokumentów, które opublikowały Al-Jazeera i "The Guardian", zaledwie miesiąc po wystąpieniu izraelskiego premiera, Mossad napisał w wewnętrznych dokumentach, że Iran ma wprawdzie pewną ilość nisko wzbogaconego uranu, ale nie jest gotowy do wzbogacenia go. Byłby to kolejny przypadek, kiedy Mossad różni się w ocenie sytuacji od premiera Netanjahu, który wielokrotnie nawoływał, by świat nie podpisywał umowy nuklearnej z Iranem.
Do wycieku dokumentów dochodzi, gdy negocjacje świata z Teheranem zbliżają się do końca, a w marcu ma zostać podpisane porozumienie w tej sprawie. Wspólnota międzynarodowa chce, by Iran zrezygnował ze wzbogacania uranu, procesu, który może służyć do produkcji bomby atomowej. Teheran domaga się w zamian zniesienia dotkliwych sankcji.
Gigantyczny przeciek ujawnia też m.in. dokumenty, z których wynika, że CIA próbowała nawiązać kontakty z uznawanym za ugrupowanie terrorystyczne palestyńskim Hamasem a Republika Południowej Afryki miała pomagać Zachodowi w szpiegowaniu Iranu oraz Korei Północnej. Wyciek tajnych brytyjskich i izraelskich dokumentów do mediów może być największą tego typu sprawą od czasu afery Wikileaks.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu