Szwedzka opinia publiczna w szoku. Wszystkie media piszą dziś o kobiecie, która przez ponad 10 lat miała więzić swoich troje dzieci. 59-latka z małej miejscowości Bromölla w południowej Szwecji została zatrzymana.
Policja o sprawie została zawiadomiona wczoraj. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, drzwi do dwupokojowego mieszkania były zamknięte. Nikt im nie otworzył, więc wyłamali zamek. W środku rzeczywiście przebywała kobieta z trzema dorosłymi córkami.
Według gazety "Kvällsposten", alarm został podniesiony po tym, jak jednej z dziewcząt udało się na chwilę wydostać z domu i zawiadomić sąsiadów.
Mieszkańcy Bromölli twierdzą, że nie mieli pojęcia o dramacie rozgrywającym się w ich miejscowości. A według informacji, do których dotarły media, wszystko zaczęło się od tego, że kobieta chciała uniemożliwić kontakt dzieci z ich ojcem. Dlatego wiele razy razem z dziećmi zmieniała miejsce zamieszkania. Dziewczynki nie chodziły do szkoły, nie były też pod opieką lekarza. Nikt ich nie odwiedzał. Zasłony w mieszkaniu były zawsze zaciągnięte, a ze środka nigdy nie dochodziły żadne dźwięki. Niektórzy z sąsiadów nie mieli pojęcia, że w ogóle ktoś tam mieszka.
Policja mówi, że całej sprawie jest wiele niejasności. Kobieta jest podejrzana o bezprawne pozbawienie wolności trzech osób.
7 lat temu światem wstrząsnęła - z pewnością dużo bardziej drastyczna - sprawa Josefa Fritzla. Austriak przez wiele lat więził swoje dzieci, w tym część w piwnicy. Został skazany na dożywocie za zabójstwo syna, pozbawienie wolności, wielokrotne gwałty oraz czyny kazirodcze i pedofilskie wobec pozostałych dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu