Coraz więcej nadziei w historii skrajnie wyziębionego chłopca. Dwulatka, którym zajmuje się krakowski szpital w Prokocimiu, wybudzono ze śpiączki. Jak wieczorem dowiedziała się nieoficjalnie TVP Info, Adaś został odłączony od respiratora i oddycha samodzielnie. Według lekarzy, stan dziecka stale poprawia się.
Jak poinformował wcześniej profesor Janusz Skalski z krakowskiej placówki, chłopiec reaguje już na bodźce. Lekarze będą teraz oceniać, czy w wyniku wyziębienia organizmu nie dosżło do uszkodzenia mózgu dziecka. Na razie nie ma negatywnych objawów.
Lekarze ze szpitala dziecięcego w Krakowie poinformowali dziennikarzy, że będą w sprawie pacjenta przekazywać jedynie komunikaty przez rzecznika szpitala. Swoją decyzję uzasadniają dobrem dziecka i jego rodziny, a także pozostałych pacjentów szpitala.
2-letni Adaś w nocy z soboty na niedzielę wyszedł z domu i przez kilka godzin przebywał na zewnątrz. Gdy został odnaleziony, temperatura jego ciała wynosił 12,7 stopnia Celsjusza. Zaginięcie chłopca zgłosiła babcia, która się nim zajmowała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
Powiązane

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)