Czarne barwy samorządowej kampanii wyborczej. Kandydaci hurtowo przenieśli się do Internetu i szybko odkryli jego ciemną stronę. Zamiast debaty i programu mamy anonimowe wyzwiska oraz obrzucanie się błotem. Do akcji coraz częściej musi wkraczać prokuratura.
W Świdnicy kandydatowi na radnego wyciągnięto najbardziej intymne sprawy, w Świebodzicach hakerzy zaatakowali profil facebookowy innego kandydata, a Strzegomiu pojawiła się w internecie informacja, że działania przyszłego radnego oparte są na kłamstwie i intrydze.
Prokurator Marek Rusin przyznaje, że coraz częściej interweniują. Jak mówi, w okresie kampanii wyborczej takich doniesień wpływa więcej do prokuratury.
Ekspert marketingu politycznego Tomasz Alberski podkreśla, że takie działania kandydatów to niestety smutna internetowa norma.
- Chwytają się różnych sposobów do tego żeby zwiększyć swoje szanse, a ograniczyć szanse konkurentów - mówi ekspert.
Wybory samorządowe już za dwa tygodnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
Powiązane


!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)