Już około stu górników protestuje pod ziemią w przeznaczonej do likwidacji kopalni "Kazimierz-Juliusz" w Sosnowcu - twierdzą związkowcy. Rano na powierzchnię nie wyjechało 24 pracowników. - Teraz dołączają kolejni - mówił w Polskim Radiu24 Patryk Kosela z "Sierpnia 80".
- Niemal cała załoga, która pracowała na rannej zmianie postanowiła dołączyć do już protestujących kolegów - powiedział Kosela. Dodał, że protest rozpoczyna się też na powierzchni kopalni. Jak relacjonuje, dołączają do niego inni górnicy i rodziny protestujących.
Górnicy obawiają się, że wraz z zamknięciem kopalni stracą pracę i mieszkania zakładowe. - Na Śląsku znane są procedery przejmowania mieszkań przez hochsztaplerów - twierdzi Kosela. Związkowców dziwi też pospieszne zamykanie kopalni. - "Ona ma już za tydzień przestać funkcjonować" - mówił. Zdaniem związkowców przy programie naprawczym, kopalnia mogłaby funkcjonować jeszcze przez dwa, trzy lata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)