Prorosyjscy rebelianci działający na terenie obwodów donieckiego i ługańskiego przygotowują się do wywiezienia na terytorium Federacji Rosyjskiej ciał zabitych bojowników. Przygotowywana jest także kolumna samochodów, którymi rebelianci chcą przewieźć do Rosji rannych. Poinformował o tym Dmytro Tymczuk, ukraiński ekspert wojskowy.

Według Tymczuka, rebelianci chcą wywieźć do Rosji ciała kilkuset zabitych najemników. Jedynie w rejonie przejścia granicznego Diakowo czeka na transport 80 ciał, natomiast w rejonie Dmitrowki 250. Ludzie ci zginęli podczas walk prowadzonych w ramach operacji antyterrorystycznej.

Tymczuk wyjaśnia, że także po rosyjskiej stronie granicy trwają przygotowania do jej przekroczenia i umożliwienia rebeliantom wywiezienia ciał zabitych oraz rannych. Liczbę rannych ocenia na trzystu.

Media ukraińskie przypominają, że kilkanaście dni temu na terytorium Federacji Rosyjskiej przewieziono - przez czynne wówczas przejścia graniczne - kilkadziesiąt ciał zabitych najemników. Jak podkreślają żadne rosyjskie środki masowego przekazu nie poinformowały o tej operacji. Według wiadomości pochodzących ze źródeł wojskowych w walkach na wschodzie Ukrainy po stronie prorosyjskich rebeliantów walczą kozacy należący do tak zwanego rosyjskiego wojska dońskiego.