"Wyobrażam sobie kandydowanie z list PO w 2015 roku. Na pewno nie pójdę do PO na takich warunkach jak Kamiński czy Kluzik-Rostkowska, gdzie biletem wstępu było mizianie. Otóż ja się z nikim miział nie będę" - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Ludwik Dorn.
"Wielcyśmy byli i śmieszniśmy byli / Bośmy się duchem bożym tak popili / Że nam pogórza, ojczyste grobowce / Przy dźwięku fletni skakały jak owce [...]. Teraz jesteśmy z ducha wytrzeźwieni / Bracia rozumni – czciciele pieczeni". Dla mnie Platforma to bracia rozumni – czciciele pieczeni" - dodał Dorn.
Wczoraj na Twitterze dziennikarz "Rzeczpospolitej" Paweł Majewski napisał:
Podgrzeję emocje na TT. Jutro dowiemy się o zaskakującym transferze do PO. Mi kopara opadła
— Paweł Majewski (@pmajewski01) czerwiec 12, 2014
Po serii domysłów, Majewski napisał:
Dobra pośmiałem się, ale już wystarczy.Transfery są w piłce, a mamy mundial, więc radziłbym się przyjrzeć drużynie PDT. Wybaczcie trolling;)
— Paweł Majewski (@pmajewski01) czerwiec 12, 2014
W dyskusji głos zabrał również Paweł Graś, który zdementował domysły dotyczące transferu Ludwika Dorna do PO:
Trwa mecz! Proszę, dajcie spokój z tymi bredniami o transferze Ludwika Dorna do PO.
— Paweł Graś (@pawelgras) czerwiec 12, 2014
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu