Samorządowcy ukarani za opieszałość. Zapłacą podatnicy

4 kwietnia 2014

600 złotych grzywny nałożył sąd administracyjny za opieszałość na radę gminy Nowogrodziec. To efekt skargi złożonej przez mieszkańców, po tym, jak samorząd nie zdołał przez miesiąc przesłać ich skargi w sprawie zasad gospodarowania odpadami do odpowiedniego sądu. Zwycięstwo mieszkańców jest jednak pyrrusowe.

Mariusz Czurejna z wsi Wykroty powiedział, że władze gminy od samego początku robiły wszystko, żeby sprawę ukrócić przez wyszukiwanie kruczków formalnych. Teraz mężczyzna w sprawie wyroku czuje się podwójnie oszukany. Jak tłumaczy, po pierwsze urząd działał opieszale na jego niekorzyść, a po drugie, jako podatnik musi zapłacić karę za urzędników.

Kara została bowiem nałożona na radę gminy, a nie na urzędników i zostanie zapłacona z budżetu samorządu. Przewodniczący rady w Nowogrodźcu Wilhelm Tomczuk, nie chce składać deklaracji, czy urzędnicy którzy zawinili i nie zebrali się w terminie, sami pokryją koszty grzywny. Jak powiedział, "honor mam swój, ale nie ma co szafować".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.