Niemal 300 tys. zł wydali na zagraniczne delegacje prezydenci 13 największych miast – wynika z sondy przeprowadzonej przez DGP. Korzyści z wyjazdów były mniej atrakcyjne
Media wielokrotnie opisywały zamiłowanie posłów do dalekich podróży, oczywiście organizowanych na koszt podatnika. Okazuje się, że w celach służbowych w nierzadko egzotyczne delegacje udają się również prezydenci miast. I wbrew pozorom najczęściej podróżującym samorządowcem nie była wcale – jak powszechnie się sądzi – prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz (choć być może uziemiło ją zeszłoroczne referendum odwoławcze).
Najwięcej w zeszłym roku na podróże wydała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska – niemal 55 tys. zł. Drugie miejsce na podium zajął prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (ponad 42 tys. zł). Niemal tyle samo wydał urząd Katowic, któremu szefuje Piotr Uszok. Zaś najmniej podatników kosztowały podróże Ryszarda Zembaczyńskiego z Opola – niecałe 2,4 tys. zł w 2013 r., a w 2012 – jedynie 319 zł.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.