Londyn uspokaja inwestorów na wypadek secesji Szkocji

Londyn
LondynShutterStock
15 stycznia 2014

Im bliżej referendum, tym więcej wątpliwości: jak podzielić majątek i zobowiązania

Rozwód Edynburga z Londynem nikomu się nie opłaca – przynajmniej w oczach agencji ratingowych. Od dawna zapowiadały one, że niepodległa Szkocja nie może liczyć na odziedziczenie brytyjskich ocen wiarygodności kredytowej, a teraz ostrzegają, że w przypadku secesji północnej części wyspy spadnie także rating Londynu.

To reakcja na poniedziałkowe oświadczenie brytyjskiego ministerstwa skarbu, które wyjaśniło, że niezależnie od tego, co się wydarzy 18 września, będzie ono honorować wszystkie zobowiązania finansowe Wielkiej Brytanii zaciągnięte do czasu ewentualnej niepodległości Szkocji. W takim przypadku stosunek brytyjskiego deficytu budżetowego i długu publicznego do PKB wzrośnie o ok. 10 proc., bo tyle mniej więcej wynosi udział Szkocji w gospodarce Zjednoczonego Królestwa.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png