Około 200 osób pikietowało w Kijowie siedzibę MSW. Żądają oni wyjaśnienia faktu brutalnego pobicia dziennikarki i działaczki pozarządowej Tetiany Czornowoł.
Reklama

W pikiecie wzięła udział część protestujących na Majdanie. Mimo że nie liczą na to, że szybko uzyskają odpowiedź na to, kto pobił Tetianę Czornowoł i odpowiada za brutalną pacyfikację manifestacji 30 listopada, to jednak chcą wyrazić oburzenie tymi faktami. Ich zdaniem, za wszystko odpowiada Wiktor Janukowycz, który kontroluje władzę w kraju.

Wśród manifestujących byli też kijowscy dziennikarze. Jeden z nich, mający polskie korzenie Jurij Rudnicki powiedział Polskiemu Radiu, że był zaskoczony faktem pobicia Tetiany Czornowoł. Według niego, świadczy to o tym, że na Ukrainie panuje dyktatura.

Do brutalnego pobicia znanej dziennikarki śledczej doszło w nocy. Jej samochód został staranowany przez jeep. Gdy próbowała uciekać napastnicy ciężko ją pobili.

Opozycja twierdzi, że odpowiadają za to rządzący ponieważ Tetiana Czornowoł zajmowała się, między innymi, korupcją w najwyższych władzach. Z kolei MSW nie wyklucza, że byłą to prowokacja.