Postępowanie polskiej policji i wymiaru sprawiedliwości w stosunku do zatrzymanych w Warszawie 28 listopada kibiców rzymskiego Lazio poparł zastępca komendanta głównego włoskiej policji. Zastosowali oni skrupulatnie obowiązujące w Polsce prawo, powiedział Alessandro Marangoni, który wziął dziś udział w dyskusji na temat przemocy na włoskich stadionach.
Marangoni stwierdził, że zagranicą włoscy kibice zapominają często, iż muszą liczyć się z obowiązującym w danym kraju prawem. W przypadku
kibiców Lazio w Warszawie, słusznie zastosowano polskie prawo, oświadczył zastępca komendanta głównego włoskiej policji. W dyskusji, która odbyła się w siedzibie włoskiego parlamentu, zastępca szefa departamentu imprez sportowych w ministerstwie spraw wewnętrznych Roberto Massucci, mówił o swej wizycie w Polsce w związku ze sprawą kibiców.
Przyznał, że w 200-osobowej grupie było około 20 osobników doskonale znanych włoskiej policji i karanych tu już tzw. zakazem stadionowym. To oni właśnie zaatakowali polskich policjantów, stwierdził Massucci, który spotkał się w Warszawie z kierownictwem policji, przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości oraz samymi zatrzymanymi i ich rodzicami. Wszyscy twierdzili, że są niewinni. Tylko jeden ojciec zapowiedział, że złoi synowi skórę, gdy wróci do domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
Powiązane


!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)