Czeski senat skierował skargę do Trybunału Konstytucyjnego przeciwko prezydentowi Czech Vaclavowi Klausowi. Senatorowie zarzucają mu lekceważenie treści ustawy zasadniczej.

Chodzi o to między innymi, że nie podpisywał uchwał przyjętych przez obie izby parlamentu i nie podpisał paktu fiskalnego z Unią Europejską. Druga kadencja prezydenta Klausa kończy się o północy z czwartku na piątek.

Jest to pierwsza w historii Czech skarga na głowę państwa. Wśród pięciu zarzutów znajdują się: ogłoszona przez Klausa amnestia połączona z abolicją wobec największych przestępców gospodarczych, opóźnienia w podpisywaniu umów międzynarodowych, w tym z Unią Europejską i lekceważenie treści zapisów w konstytucji. „Rolą senatu jest ochrona konstytucji w każdym momencie. Senat musi być przeciw niekonstytucyjnym krokom prezydenta, także w przyszłości” -stwierdził jeden z inicjatorów skargi senator Jirzi Dienstbier.

Czy i jakie konsekwencje spotkają ustępującego prezydenta Vaclava Klausa o tym rozstrzygnie Trybunał Konstytucyjny. Ze względów proceduralnych stanie się tak dopiero po jego odejściu z urzędu. Gdyby jednak w jakiejś części werdykt był dla niego niekorzystny wówczas może mu przeszkodzić w ponownym starcie w wyborach prezydenckich za pięć lat.

Reklama