Na rozprawie w procesie Wałęsa-Wyszkowski zostanie przesłuchany nowy świadek - były szef Służby Bezpieczeństwa i były wiceminister spraw wewnętrznych w PRL-u Władysław Ciastoń.
Wniosek o jego przesłuchanie złożył Krzysztof Wyszkowski, który w procesie broni swojego stwierdzenia mówiącego, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o kryptonimie Bolek. Sąd przychylił się do wniosku byłego opozycjonisty i zgodził się wznowić zamkniętą rozprawę.
Krzysztof Wyszkowski był zadowolony z decyzji sądu i liczy na to, że zeznania byłego szefa SB pozwolą udowodnić mu swoje racje. Przypomniał, że nie on jeden uważa, iż Lech Wałęsa współpracował z SB. "Takich ludzi są miliony, dowody są żelazne, pytanie tylko, czy sądownictwo polskie zdoła się uwolnić spod kurateli rządzących" - mówił były opozycjonista.
Sprawa Wałęsa - Wyszkowski toczy się od kilku lat. Zaczęło się od wypowiedzi telewizyjnej Wyszkowskiego, który stwierdził, że w przeszłości Lech Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa.
Były prezydent wytoczył mu proces, który ostatecznie wygrał. Po dzisiejszej decyzji gdańskiego sądu sprawa pozostaje jednak otwarta.
- To Wałęsa opłacił ogłoszenie, w którym Wyszkowski go przeprasza
- IPN chciał ponownie zlustrować Lecha Wałęsę
- Wyszkowski: Wałęsa to Bolek. Mam nowe dowody
- Wyszkowski: Wałęsa był TW Bolkiem. Tylko legenda elektryka, który sam z Danuśką obalił komunizm, nadal się dobrze sprzedaje
- Wyszkowski nie chce zbiórki pieniędzy na pokrycie roszczeń Wałęsy
- Sąd: Wałęsa miał prawo przeprosić samego siebie za agenta "Bolka"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu