Sąd w Bagdadzie skazał po raz drugi na karę śmierci wiceprezydenta Iraku Tarika Haszimiego, który zbiegł do Turcji. Czwartkowy wyrok zapadł z oskarżenia o podżeganie ochroniarzy do podłożenia bomby w samochodzie starszego rangą przedstawiciela rządu.
Haszimi - najwyższy rangą sunnita w zdominowanych przez szyitów władzach irackich - zbiegł z Iraku w grudniu zeszłego roku, najpierw do autonomicznego irackiego Kurdystanu; od kwietnia przebywa w Turcji. Należy do grupy etnicznej, która rządziła Irakiem za czasów Saddama Husajna, a po obaleniu dyktatora była prześladowana przez rządzących teraz szyitów.
11 września iracki sąd skazał go zaocznie na karę śmierci przez powieszenie za kierowanie szwadronami śmierci. On sam odpiera te zarzuty jako politycznie umotywowane.
Sąd skazał w czwartek również na karę śmierci zięcia Haszimiego.
Adwokat Haszimiego, Muajad Obeid al-Ezzi, twierdzi, że nie poinformowano go o rozprawie ani o wyroku.
- Ścigany wiceprezydent Egiptu udał się do Kataru
- Irak: Konflikty w kierownictwie kraju po odjeździe Amerykanów
- Wiceprezydent Iraku Tarik Haszimi skazany na karę śmierci przez powieszenie
- Masakra w Bagdadzie; prawie 60 zabitych w serii zamachów
- Ekspert: premier Maliki dokonał w Iraku zamachu stanu
- Nakaz aresztowania dla irackiego wiceprezydenta al-Haszimiego za powiązania z terrorystami
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu