Cztery chińskie okręty patrolowe wpłynęły w niedzielę po raz kolejny na wody terytorialne Japonii wokół wysp na Morzu Wschodniochińskim, do których rości sobie pretensje Pekin - poinformowała japońska straż przybrzeżna.
Okręty spenetrowały około południa (godzina 3 czasu polskiego) 22-kilometrową strefę otaczającą bezludne wyspy, które w Japonii nazywane są Senkaku, a w Chinach Diaoyu. Chińskie jednostki opuściły ten obszar po kilku godzinach; wcześniej nie reagowały na ostrzeżenie, by nie wpływały na japońskie wody terytorialne.
Według chińskiej oficjalnej agencji Xinhua okręty "przeprowadzały rutynową kontrolę".
Wyspy te są od wielu lat administrowane przez Japonię. Po ogłoszeniu przez rząd w Tokio decyzji o wykupieniu ich od prywatnych japońskich właścicieli w całych Chinach dochodzi do antyjapońskich protestów.
Diaoyu (Senkaku) leżą w pobliżu bogatych łowisk oraz prawdopodobnie dużych złóż ropy naftowej i gazu. Niezamieszkany archipelag znajduje się 200 km na północny wschód od wybrzeży Tajwanu i 400 km na zachód od Okinawy.
- Panasonic, Canon i Honda uciekają z Chin. Wszystko przez sporne wyspy
- Japonia wykupiła sporne wyspy, a Chiny wysyłają tam statki patrolujące
- Fala antyjapońskich protestów w Chinach z powodu spornych wysp
- Chińskie okręty patrolowe opuściły wody niedaleko wysp Senkaku
- "Japońskie diabły, precz!". Zaostrzają się antyjapońskie protesty w Chinach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu