Poseł PO i b. minister skarbu Aleksander Grad zapowiedział w piątek w Tarnowie, że żegna się z Sejmem, ale nie działalnością publiczną i społeczną. Grad złożył w czwartek wniosek do marszałek Sejmu Ewy Kopacz o wygaszenie swojego mandatu z dniem 30 czerwca br.

Pytany na konferencji prasowej o doniesienia medialne, że mógłby kierować spółką budującą elektrownię jądrową w Polsce, poseł PO nie chciał zdradzić swoich planów zawodowych. Jak poinformował, będzie mógł je upublicznić w ciągu najbliższych dni, po uzyskaniu wcześniej zgody specjalnej komisji przy premierze oraz organów korporacyjnych.

"Wyznaję zasadę, że przed nowymi wyzwaniami najpierw trzeba zrezygnować z mandatu poselskiego, a dopiero potem ubiegać się o inne funkcje" - zaznaczył Grad.

Podkreślił, że rozstaje się z Sejmem, ale nie z Tarnowem, w którym był wybierany na posła. Swoje biuro poselskie w tym mieście przekształci w Biuro Aktywności Obywatelskiej Aleksandra Grada, które - jak mówił - będzie miejscem stałych kontaktów z lokalnym środowiskiem samorządowym i gospodarczym.

Grad dodał, że w związku z planami zawodowymi nie zamierza występować z Platformy Obywatelskiej. "Będę członkiem PO, będę ją wspierał, ale będę też rzetelnie wypełniał zadanie, które zostaną mi powierzone" - oświadczył.

W wyborach parlamentarnych w 2011 r. Grad był liderem listy PO w Tarnowie. Z danych PKW wynika, że w Sejmie powinna go zastąpić prawniczka z Raciborska Elżbieta Achinger.