Przeglądam przypadkiem w jakiejś poczekalni jedno z kolorowych pism o aktorach, aktoreczkach, celebrytach oraz tym podobnych. Obowiązkowe są następujące punkty: moje relacje z poprzednimi mężami, żonami, partnerami, moje relacje z mamusią (rzadziej tatusiem) – obowiązkowo znakomite, moje relacje z dziećmi różnej progenitury – również oczywiście doskonałe.
Moje relacje z samą/samym sobą – skomplikowane i bogate w wiele doświadczeń, ale oczywiście w zasadzie idealne. Kto nie zmienił partnera, kto nie ma mamusi, kto nie przeżył dramatu, ale wyszedł z tego, otrzepał się i jest jako nowy, a nawet lepszy, ten się nie liczy. Wiem, że nie ma z czego szydzić. Wiem, że widocznie są ludzie, którzy lubią te bzdury czytać i wiem także, iż absolutnie wszystko jest nieprawdą. Nic mi to nie przeszkadza. Czytać nie muszę.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)