Policja wyrzuciła z krakowskiego rynku grupkę Oburzonych, którzy koczowali tam w namiotach. Demonstranci zapowiadają, że się nie poddadzą - donosi "Gazeta Wyborcza".
Obok pomnika Adama Mickiewicza namioty rozbili lokatorzy kamienic komunalnych. Szybko dołączyli do nich protestujący przeciwko spopielarni zwłok w Podgórkach Tynieckich, mieszkańcy squatów, bezrobotni, emeryci, studenci, a na koniec też artyści.
"Tam było pięć osób. Zgodnie z prawem nie jest to już zgromadzenie publiczne, więc namioty na Rynku musiały zostać usunięte" - wyjaśniał prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
- Manify na ulicach polskich miast. "Oburzone" feministki przecinały pępowinę i domagały się rzetelnej edukacji seksualnej
- Protesty "oburzonych" w 80 hiszpańskich miastach
- W Moskwie próbowano zorganizować modlitwę w intencji odejścia Putina - kozacy i policja na to nie pozwolili
- Hiszpańska policja wyrzuciła "oburzonych" z głównego placu Madrytu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu