Wojewoda małopolski i były minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller zaakceptował poręczenie za dyrektora z urzędu wojewódzkiego w Krakowie – dowiedział się DGP. Podejrzany został aresztowany pod zarzutem przyjęcia 30 tys. zł łapówki. Prokuratura i CBA prześwietlają rolę Jerzego Millera w tej sprawie.
Jak ustaliliśmy, poręczenie społeczne za aresztowanego przed tygodniem Bartosza N. podpisali dyrektor generalna urzędu wojewódzkiego oraz część pracowników.
– Wojewoda akceptował wydanie poręczenia. Sama pani dyrektor kierowała się dotychczasowym przebiegiem zatrudnienia naszego pracownika. Poręczyła, że stawi się on na każde wezwanie i nie będzie w sposób bezprawny utrudniał postępowania – odpowiedziała na nasze pytania rzecznik wojewody Joanna Sieradzka.
Poręczenie nie zobowiązuje prokuratury i sądu do uchylenia aresztu, jednak ten ostatni może je wziąć pod uwagę przy rozstrzyganiu odwołania od decyzji o areszcie tymczasowym.
– Według zgromadzonych przez nas materiałów N. przyjął łapówkę w związku z pracą w urzędzie. Ale widocznie to nikomu nie przeszkadza – komentuje jeden ze śledczych pracujących przy sprawie. Poproszony przez nas o skomentowanie zdarzenia Michał Boni, który nadzoruje pracę wojewodów, dotąd nie nadesłał odpowiedzi. Prócz Bartosza N. do aresztu trafił również korumpujący go Maciej G., prezes firmy teleinformatycznej MediumSoft. Już przed dwoma laty na łamach DGP ujawniliśmy, że spółce z pogwałceniem prawa przyznano kontrakt na budowę krakowskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Umowę podpisał ówczesny wojewoda Jerzy Miller, a jej wartość przekroczyła próg, od którego istnieje obowiązek organizowania przetargu. Już po awansie na stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji Miller postarał się o kwotę 3 mln zł z rezerwy budżetowej, która również trafiła do MediumSoft. Gdy opisaliśmy tę sprawę, minister Miller zwołał konferencję, na której tłumaczył, że „złamał prawo dlatego, że wprowadzili go w błąd pracownicy urzędu”.
– Badamy rolę Jerzego Millera. Dziś jest zbyt wcześnie, aby mówić o jego winie. Na pewno to on podejmował wszystkie decyzje, ale szukamy odpowiedzi na pytanie, czy miał świadomość korupcji – mówią nam osoby znające akta śledztwa.
Samo MediumSoft wystartowało również w organizowanym przez MSWiA centralnym przetargu na budowę systemu teleinformatycznego dla obsługi telefonu 112. Działo się to w czasach, gdy szefem MSWiA był Jerzy Miller. Ostatecznie jednak firma nie zdobyła tego wartego ponad 100 mln zł zamówienia.