Dalajlama: samopodpaleniom w Tybecie winne "ludobójstwo kulturalne"

Dalajlama. Fot. Bloomberg
Dalajlama. Fot. BloombergBloomberg
7 listopada 2011

Duchowy przywódca buddystów tybetańskich dalajlama oświadczył w poniedziałek w Tokio, że źródłem niedawnej fali samopodpaleń Tybetańczyków jest "ludobójstwo kulturalne", którego Chiny dopuszczają się w Tybecie.

"Trwa swoiste ludobójstwo kulturalne" w Tybecie - powiedział dalajlama na konferencji prasowej. "W ciągu ostatnich 10-15 lat byli bardzo twardzi chińscy przywódcy. To dlatego jesteśmy świadkami takich ubolewania godnych wydarzeń" - powiedział.

Od samospalenia się w marcu młodego mnicha z klasztoru Kirti w Syczuanie (południowy zachód Chin) w proteście przeciwko represjom religijnym w jego ślady poszło 11 innych mnichów i mniszek z tej prowincji.

Przed ambasadą Chin w Delhi próbował się natomiast w piątek spalić tybetański uchodźca, ale płomienie ugasiła straż pożarna.

"Komunistyczna propaganda chińska przedstawia bardzo różowy obraz sytuacji. Ale w rzeczywistości nawet Chińczycy, którzy przyjeżdżają do Tybetu, odnoszą wrażenie, że jest tam strasznie" - powiedział dalajlama, dodając, że Tybet jest "w rozpaczliwej sytuacji".

76-letni dalajlama od zdławienia antychińskiego powstania w Tybecie w 1959 r. żyje na uchodźstwie w Dharamśali na północy Indii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.