Niewykluczone, że wbrew zapowiedziom premiera w wywiadzie dla, „Polityki”, będą jednak zmiany w składzie rządu w momencie powoływania go przez Sejm na pierwszym posiedzeniu nowej kadencji 27 – 28 października. – Jest takie rozwiązanie, które będzie satysfakcjonowało wszystkich i umożliwi dokończenie prezydencji, tak jak sobie to zaplanowałem – mówił premier po spotkaniu z prezydentem. Przetasowania sugerował też wczoraj wicepremier Waldemar Pawlak.

Bardzo prawdopodobna jest zmiana na fotelu marszałka Sejmu, bo Tusk chce mieć w rządzie Grzegorza Schetynę. Zamiast niego drugą osobą w państwie zostałaby obecna minister zdrowia Ewa Kopacz. Jak wynika z informacji z jej otoczenia, minister nie mówi „nie”. Tym bardziej, że byłaby pierwszą kobietą zajmującą fotel marszałka. Do tych zmian ma także dojść na pierwszym posiedzeniu Sejmu.

Już wczoraj premier powołał natomiast nowego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Stanisława Kluzę zastąpi Andrzej Jakubiak, obecny wiceprezydent Warszawy i były wiceprezes NBP.

Harmonogram konstytucyjny przewiduje, że rząd na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji składa dymisję. W ciągu dwóch tygodni prezydent ma zaprzysiąc nowy skład gabinetu, który z kolei ma dwa tygodnie na uzyskanie wotum zaufania. Teoretycznie najkrótszy termin całej operacji to dwa dni – można ją zatem przeprowadzić na jednym posiedzeniu.

Dzisiaj prezydent ma kontynuować konsultacje parlamentarne. Wczoraj do Pałacu Prezydenckiego przyszedł Jarosław Kaczyński. Rozmowa była krótka, lider PiS zapowiedział twardą opozycję wobec obecnej koalicji. Dziś w pałacu mają się pojawić lider PSL Waldemar Pawlak i Janusz Palikot, szef nowego ugrupowania sejmowego. – Będę nakłaniał prezydenta do poparcia idei rządu fachowców – zapowiadał wczoraj. W piątek na rozmowę do Bronisława Komorowskiego ma przybyć Grzegorz Napieralski.

Wobec pewnej decyzji, kto będzie premierem i utworzy nowy rząd, prezydent uzasadnia konsultacje rozmowami o możliwości wspólnych reform i modernizacji Polski.