Wystarczy jedna absurdalna decyzja administracyjna, by firmy straciły miliony złotych.
Burmistrz podwarszawskiego Raszyna zakazuje ciężarówkom dojeżdżania do firm produkcyjnych. Nie przejmuje się, że dla przedsiębiorców oznacza to bankructwo.
Sprawa rozpoczęła się 5 lipca. Burmistrz Raszyna Andrzej Zaręba z PiS przejeżdżał tego dnia świeżo wyremontowaną ulicą 19 Kwietnia. Drogę zatarasował mu tir skręcający do magazynów firmy Formika. – Wójt wysiadł z samochodu i zaczął krzyczeć na jednego z naszych pracowników. Potem wsiadł do auta i odjechał, a po kilku dniach otrzymaliśmy pismo z gminy z informacją, że na drodze wprowadzone zostanie ograniczenie tonażowe – poruszać się po niej będą mogły wyłącznie pojazdy o wadze maksymalnie 10 ton – relacjonuje Piotr Dębicki, wiceprezes Formiki, która produkuje opakowania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.