Borusewicz o słowach prezydent Litwy o nielojalności polskiej mniejszości: są dość dziwne

14 września 2011

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz za "dość dziwne" uznał słowa prezydent Litwy Dalii Grybauskaite, która we wtorek zasugerowała nielojalność polskiej mniejszości wobec państwa litewskiego. Według marszałka zaostrzanie i tak złych stosunków nie jest wskazane.

Prezydent Litwy we wtorek w wywiadzie dla Litewskiego Radia stwierdziła, że poprzez skłócanie Litwy z Polską usiłuje się złamać zasadę lojalności mniejszości narodowej względem państwa, w którym ona żyje.

"Przypominam, że przedstawiciele wszystkich mniejszości narodowych są przede wszystkim obywatelami Litwy" - powiedziała Grybauskaite. Według niej lojalność mniejszości narodowych "jest fundamentalnym artykułem" traktatu polsko-litewskiego z 1994 roku. W ocenie prezydent "tę zasadę obecnie usiłuje się złamać poprzez podżeganie do niezgody narodowościowej i międzypaństwowej między dwoma sąsiadami.

"Te słowa są dość dziwne, dlatego że aby mniejszość polska na Litwie czuła się dobrze, trzeba stworzyć jej warunki. O tę kwestię przecież chodzi" - powiedział PAP Borusewicz.

Polacy mówią, że Litwa nie przestrzega swych zobowiązań jeżeli chodzi na przykład o pisownię nazwisk, czy oświatę polską

Marszałek Senatu oświadczył, że nie chce swoim komentarzem zaostrzać i tak - jego zdaniem - złych stosunków z Litwą. "Nie chcę zaostrzać sytuacji i dobrze by było gdyby także po stronie litewskiej nie zaostrzano i tak złych stosunków i niedobrej sytuacji" - podkreślił Borusewicz.

Na Litwie ocenia się, że obecne napięcie w stosunkach polsko-litewskich zostało spowodowane m.in. dwojaką oceną sytuacji polskiej mniejszości na Litwie. Ta sytuacja inaczej jest spostrzegana w Polsce, inaczej na Litwie.

Polacy mówią, że Litwa nie przestrzega swych zobowiązań jeżeli chodzi na przykład o pisownię nazwisk, czy oświatę polską. Litewscy Polacy usiłują poprzez akcje protestacyjne zwrócić uwagę władz Litwy i społeczności międzynarodowej. Litwa przekonuje, że sytuacja polskiej mniejszości jest bardzo dobra, zgodna ze wszystkimi standardami europejskimi, a akcje protestacyjne Polaków, obywateli Litwy, są wyrazem nielojalności względem kraju, w którym żyją.

Traktat polsko-litewski przewiduje podpisanie umowy dwustronnej o pisowni imion i nazwisk w dokumentach Litwinów w Polsce i Polaków na Litwie. Litwini w Polsce mają do tego prawo, natomiast Polacy na Litwie nie mają.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.