Na klimatyzację w bazach wojskowych Amerykanie wydali więcej niż na działalność NASA

30 czerwca 2011

Utrzymanie klimatyzacji w amerykańskich bazach w Iraku i Afganistanie kosztuje USA więcej niż finansowanie działalności agencji kosmicznej NASA.

Roczne koszty „chłodzenia pustyni” sięgają 20 mld dolarów – oświadczył na antenie National Public Radio gen. Steven Anderson. To najlepiej poinformowana osoba w armii USA w tej sprawie. W czasach generała Davida Petraeusa odpowiadał za logistykę w Iraku. Wówczas aktywność Amerykanów nad Tygrysem i Eufratem była największa.

Za niebotycznymi wydatkami kryją się głównie koszty transportu paliwa do klimatyzacji w odległe zakątki pustyni. Najpierw trafia ono do portu w pakistańskim Karaczi. Później przez ponad dwa tygodnie w wojskowej i medycznej obstawie dowożone jest do Afganistanu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.