Wróblewski: Ostatnia kryjówka łotrów

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
17 czerwca 2011

Patriotyzm gospodarczy to kolejny oksymoron polskiej polityki. Służy wyłącznie do okradania społeczeństwa.

W niedzielę Jarosław Kaczyński ma ogłosić swój program. Patriotyzm gospodarczy. Termin robi ostatnio karierę wśród socjalistów. I choć nie zaskakuje w ustach prezesa PiS, to warto przyjrzeć się samemu zjawisku, które własnemu narodowi więcej wyrządza szkody niż dobra.

Patriotyzm pochodzi od greckiego „patris” – ojczyzna. I choć w rozmaitych epokach przyjmował rozmaite formy, to niezmiennie był manifestowaniem swojego poświęcenia dla państwa. W zależności od epoki politycy dodawali do niego różne przymiotniki. W kryzysie chętnie podpierają się patriotyzmem gospodarczym. Jarosław Kaczyński określał go jako „lojalność wobec własnego narodu”. I pewnie zwykły patriotyzm można tak tłumaczyć, ale gospodarczy patriotyzm jest czymś dokładnie przeciwnym. Sprowadza się do wyrzeczeń całego społeczeństwa na rzecz władzy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.