Grecy nie ufają władzom, zaakceptowaliby kontrolę z zewnątrz

29 maja 2011

Większość Greków do tego stopnia nie wierzy, że władze kraju wyprowadzą go z kryzysu, że skłonni byliby zaakceptować kontrolę z zewnątrz, chociaż narzucony program oszczędnościowy oceniają jako nieskuteczny - wynika z sondaży opublikowanych w niedzielę.

Według dwóch badań, które zamieścił tygodnik "To Wima", tylko jeden Grek na czterech uważa, że "wybrany demokratycznie rząd" może stawić czoło kryzysowi, 30 proc. chciałoby rządu "ekspertów i technokratów", a prawie 23 proc. - "silnego przywódcy, dla którego parlament i wybory nie byłyby przeszkodą".

Aż 57 proc. "akceptuje lub raczej akceptuje" napaści słowne i fizyczne na polityków, do jakich dochodziło w ostatnim czasie.

Ponad 44 proc. ankietowanych życzyłoby sobie rządu jedności narodowej

W razie wyborów ponad 44 proc. ankietowanych życzyłoby sobie rządu jedności narodowej, 10,5 proc. chciałoby drugiego mandatu dla socjalistów, a 7,5 proc. - rządu konserwatywnego.

Prawie 53 proc. badanych byłoby skłonnych zaakceptować kontrolę ekonomiczną nad krajem, sprawowaną z zewnątrz przez strefę euro i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Nieco ponad 44 proc. sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu.

Jednak program oszczędnościowy narzucony przez wierzycieli jest oceniany przez 62 proc. Greków jako "idący w złym kierunku". 80 proc. Greków jest za "spieniężeniem fortuny państwa", choć 47 proc. nie wierzy, że rząd dobrze przeprowadzi zakrojony na szeroką skalę program prywatyzacji kolei.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.