Nowa moda kulinarna: na stół trafiają żywe zwierzęta

Bouillabaisse
BouillabaisseInne
21 maja 2011

Nowy zwyczaj kulinarny dotarł z Ameryki do Europy - na stoły podaje się żywe zwierzęta - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Ranking najdziwniejszych dań zamieścił portal Environmental Graffiti. Znalazł się tam m.in. włoski specjał, ser owczy pełen białych pełzających robaczków. Egzotyczne jest także danie koreańskie sannakji, które się składa z żywych małych ośmiorniczek. Przy opisie sannakji widnieje ostrzeżenie, by żuć dokładnie, bowiem można zakrztusić się nieprzeżutymi przyssawkami. W Chinach z kolei serwuje się rybę ying yang - jej tułów frytuje się i podaje w słodko-słonym sosie, lecz gdy zagłębimy widelec w głowie, może się ona jeszcze poruszyć. Inne danie popularne w Chinach to żywe "pijane krewetki" - podawane w alkoholu. Można je przyrządzić błyskawicznie, w ciągu pół minuty, i jeść ruszające się.

Gastronauci, czyli członkowie klubów kulinarnych, potrafią sięgać po te smakowe innowacje bez mrugnięcia okiem. Obce im jest poczucie obrzydzenia i wszelkie przesądy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.