Stępień: Europa mówi Ameryce: Bye! Nasze drogi się rozchodzą

Jerzy Stępień, prawnik, były prezes Trybunału Konstytucyjnego
Jerzy Stępień, prawnik, były prezes Trybunału KonstytucyjnegoDGP
16 maja 2011

Sprawa bin Ladena pokazała dobitnie, że dwa światy, amerykański i europejski, rozjeżdżają się cywilizacyjnie. Stany tracą resztki autorytetu państwa pełniącego rolę przywódcy w wolnym świecie.

Podobno niemal wszyscy Amerykanie są absolutnie dumni z akcji swoich komandosów, którzy uśmiercili Osamę bin Ladena. Podobno tylko nieliczni mają wątpliwości co do słuszności i prawomocności rozkazu o zastrzeleniu przywódcy Al-Kaidy. Jeśli rzeczywiście tak jest, a wszystko wskazuje na to, że tak, to chyba właśnie teraz, w naszej przytomności, te dwa światy, amerykański i europejski, rozjeżdżają się cywilizacyjnie, i to definitywnie. W każdym razie Amerykanie musieli się mocno napracować, by utracić w oczach przynajmniej mojego pokolenia resztki autorytetu państwa pretendującego do przywództwa w wolnym świecie. A wydawało się przez całe dziesięciolecia, że szczególna pozycja Stanów jest z polskiej perspektywy niezagrożona.

Pozostało 72% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.