Marcin Król: Niejasności w kwestii terroryzmu

Marcin Król
Marcin KrólDGP
11 maja 2011

Z okazji śmierci Osamy bin Ladena znowu wszyscy mówią o terroryzmie. Warto wiedzieć, o czym się mówi, kto jest terrorystą, a kto prowadzi inny typ walki lub dyktatury, nagannej, ale nie terrorystycznej.

Otóż opisać terroryzm jako pogląd i jako stanowisko polityczne nie jest trudno. Jest to przeświadczenie, że posługując się indywidualną najczęściej przemocą (mogą to być niewielkie grupy) i morderstwami, osiągnie się wyznaczony cel polityczny. Tacy terroryści występowali w dziewiętnastowiecznej Rosji – sądzili oni, że zabicie cara doprowadzi do upadku systemu i powszechnej rewolucji. Tacy terroryści współcześnie występowali czy jeszcze występują w Irlandii Północnej, w kraju Basków i takim ugrupowaniem jest Al-Kaida, która mniema, że za pomocą zamachów terrorystycznych obali cywilizację Zachodu. Takim terrorystą był właśnie Osama bin Laden.

Natomiast nie są terrorystami nawet talibowie, którzy wprawdzie posługują się zamachami na ludzi, ale walczą o pewne prawa polityczne (nie musimy się z nimi zgadzać). Nie był terrorystą Saddam Hussejn ani nie jest nim Kaddafi. Podli ludzie, którzy prowadzą podłą politykę wobec własnego społeczeństwa i posługują się krwawą przemocą, nie mają zamiaru zmienić obrazu świata, lecz tylko utrzymać się przy władzy. Cokolwiek o nich sądzimy, sama chęć utrzymania się u władzy nie ma nic wspólnego z terroryzmem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.