Zmarł najstarszy mężczyzna na świecie, miał 114 lat

15 kwietnia 2011

W amerykańskim stanie Montana zmarł w czwartek Walter Breuning, najstarszy mężczyzna na świecie. Miał 114 lat. Poinformowała o tym dyrekcja domu opieki w Great Falls, w którym Breuning mieszkał przez ostatnie 32 lata.

Breuning trafił do szpitala na początku kwietnia. Lekarze nie podali, co było przyczyną jego hospitalizacji i śmierci.

Był on zaledwie 26 dni młodszy od swej rodaczki Besse Cooper, która uważana jest za najstarszego człowieka na świecie. Urodził się 21 września 1896 roku w Minnesocie. W 1918 roku przeniósł się do Montany, gdzie przez kolejne 50 lat pracował na kolei. W 1922 roku poślubił koleżankę z pracy Agnes Twokey. Byli małżeństwem do jej śmierci w 1957 roku. Nie mieli dzieci. Walter Breuning nie ożenił się ponownie.

Niemal do końca swego życia cieszył się dobrym zdrowiem

Niemal do końca swego życia cieszył się dobrym zdrowiem, mimo że przez wiele lat palił papierosy. Z tym nałogiem pożegnał się dopiero w 1999 roku. Jadł tylko dwa posiłki dziennie, codziennie połykał jedną aspirynę i zawsze nosił garnitur. Jego recepta na długie życie była prosta: "Pracuj ile się da, nie jedz dużo i bądź dobry dla innych".

Uważał, że nie trzeba bać się śmierci. "Wszyscy umrzemy. Niektórzy ludzie boją się tego. Ale nie trzeba się bać, bo przecież urodziliśmy się by umrzeć" - powiedział w jednym z wywiadów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.