Tomasz Wróblewski: Zanim wywalą nam bezpieczniki

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
4 kwietnia 2011

Wiara Jarosława Kaczyńskiego, że państwo może decydować, kto i kiedy ma prawo czuć się Ślązakiem, Kaszubem i w jakim stopniu ma być Polakiem, wpisuje się w najgorsze stereotypy naszej historii. W język upokorzeń, dyskryminacji i wymuszonej emigracji. Odrażających postaw rządzących, którzy, podobnie jak dziś Jarosław Kaczyński, tylko sobie dawali prawo do określania, gdzie leży racja stanu i kto ją wyznacza.

W prawdziwie wolnym społeczeństwie nadrzędna jest racja jednostki. Czy nam się to podoba, czy nie, czy niektórych to śmieszy, a innych oburza, jeżeli są ludzie, którzy poczuwają się do śląskiej tożsamości, to nie mamy prawa im tego odmawiać. Decydować za nich, czy to autentyczna potrzeba ducha, czy tylko widzimisię, i jak w związku z tym mają wypełniać ankiety w spisie narodowym.

Patriotyzm to coś, co każdy definiuje na swój sposób. Ale jedno jest wspólne: dzielenie społeczeństwa na prawdziwych i fałszywych Polaków nie wzmacnia narodowych więzi. Nie stajemy się bardziej patriotyczni, tylko dlatego że ktoś wmawia nam historyczną odpowiedzialność albo karze podporządkować własną świadomość interesom większości.

Pozostało 36% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.