Wiara Jarosława Kaczyńskiego, że państwo może decydować, kto i kiedy ma prawo czuć się Ślązakiem, Kaszubem i w jakim stopniu ma być Polakiem, wpisuje się w najgorsze stereotypy naszej historii. W język upokorzeń, dyskryminacji i wymuszonej emigracji. Odrażających postaw rządzących, którzy, podobnie jak dziś Jarosław Kaczyński, tylko sobie dawali prawo do określania, gdzie leży racja stanu i kto ją wyznacza.
W prawdziwie wolnym społeczeństwie nadrzędna jest racja jednostki. Czy nam się to podoba, czy nie, czy niektórych to śmieszy, a innych oburza, jeżeli są ludzie, którzy poczuwają się do śląskiej tożsamości, to nie mamy prawa im tego odmawiać. Decydować za nich, czy to autentyczna potrzeba ducha, czy tylko widzimisię, i jak w związku z tym mają wypełniać ankiety w spisie narodowym.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane

