Dziennik Gazeta Prawana logo

Patent na zieloną energię, czyli jak oskubać PGE Energię Odnawialną

12 marca 2011

PGE Energia Odnawialna zawiązała spółkę z prywatnymi inwestorami na budowę elektrowni wiatrowej w Woli Rafałowskiej. Wietrząc doskonały interes, nie sprawdziła wspólników i nie kontrolowała przedsięwzięcia. Efekt? W inwestycji, która ostatecznie nie została zrealizowana, utopiono kilkadziesiąt milionów złotych

Przepis na zarobek jest prosty: prywatni biznesmeni zakładają spółkę i namawiają do współpracy dużą państwową firmę. Ta we wspólnym przedsięwzięciu obejmuje tylko kilkanaście procent udziałów. Taki zabieg pozwala szybciej przeprowadzić inwestycję: nie trzeba stosować ustawy o zamówieniach publicznych, bo przecież prywatny biznes może wydawać pieniądze, jak chce. Następnie państwowa firma pompuje w interes dziesiątki milionów złotych poza systemem przetargowej kontroli. Inwestycja ostatecznie nie powstaje. Tak było w przypadku PGE Energii Odnawialnej i dwóch sprytnych przedsiębiorców z Podkarpacia.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.